3 paź 2011

***

W lipcu mieliśmy pogodę listopadową, za to teraz przeżywamy lato tej jesieni! ;-)

Cieszymy się tym, jak możemy i każdego dnia staramy się spędzać jak najwięcej czasu na dworze. W tygodniu utrudnia nam to praca i przedszkole, za to weekendami nadrabiamy.
Spacery w parku, rowery, place zabaw - i zbieranie owoców jesieni, karmienie wiewiórek orzechami.

Dzieci chętnie pomagają także w jesiennych pracach na ogrodzie - prawdziwym hitem, jak co roku, są grabie ;-)
Łapiemy słońce i ładujemy akumulatory na zimę.

Niestety, taka pogoda ma też swoją cenę - duże różnice temperatur pomiędzy porankiem/wieczorem a środkiem dnia plus uparty pięciolatek - równa się silne przeziębienie. Jutro pewnie czeka nas lekarz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz